Stawka godzinowa

konfiguracja magazynów i sklepów
49/+VAT
  • stawka godzinowa za usługi konfiguracji Baselinker, sklepu WooCommerce, IdoSell, Shoper i innych, kodowanie CSS, JS, PHP.

Dodawanie produktów / Wystawianie aukcji

Wprowadzanie nowych produktów na sklep lub konto aukcyjne,  projektowanie struktur HTML-CSS kart produktowych, kreacja opisów, obróbka graficzna zdjęć, atrybuty, kategorie, inne prace magazynowe. Profesjonalne aukcje Allegro, eBay, Amazon… i na inne marketplaces. Pomoc przy konfiguracji konta. Znajomość portali, szablonów, produktów.

Objaśnienie

Tempo pracy nad kartą produktową może być różne w zależności od silnika sklepu internetowego. Czas potrzebny na prawidłowe uzupełnienie karty produktowej zależy też oczywiście od wielu innych czynników, a nade wszystko od ilości zdjęć, które trzeba załadować do galerii (niekiedy trzeba je i kadrować), ilości pracy nad opisami produktowymi (czy mają być tworzone od podstaw, czy mają być osadzane w HTML lub strukturze „visual composer”), liczby wariantów, atrybutów cech, itd. itp..

Przy wycenie bierzemy też pod uwagę czynności dodatkowe wynikają z poziomu trudności produktów, stopnia skomplikowania instrukcji procesowej (schematu czynności) oraz czynności pobocznych, które należy wykonać w trakcie wystawiania aukcji. Produkt produktowi nierówny. Inaczej wystawia się galanterię, a inaczej małe AGD. Chodzi głównie o stopień skomplikowania produktów i długość wystawiania jednej aukcji. Im dłużej wystawia się jedną aukcję, tym więcej wysiłku wkłada w koncentrację i zapamiętanie powtarzających się czynności.

Wpływ na cenę ma też ilość mikroczynności, które należy wykonać w trakcie wystawiania aukcji. Na zmęczenie i wydłużenie czasu akordu znaczący wpływ mają wszelkie przejścia pomiędzy systemami e-commerce (między sklepem, katalogiem, a serwisem aukcyjnym, integratorem, programem graficznym czy notatnikiem).

I ostatecznie, duży wpływ na cenę mają wszelkie prace kreatywne, zwłaszcza takie jak obróbka graficzna, copywriting produktowy, w tym tłumaczenia.

Projektowanie

Szablon sklepu WooCommerce, strona WordPress. Projektowanie stron internetowych w czystym kodzie PHP JS CSS HTML.

Pozycjonowanie SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie SEO. Prowadzenie bloga, pisanie artykułów eksperckich, umieszczanie postów na Facebooku, prowadzenie social media.

    Wycena prac webmasterskich – od zlecenia do realizacji

    W jaki sposób dojść do porozumienia z niezależnym webmasterem i jak przejść od zapytania do realizacji bez nieporozumień po drodze? Czy chcąc zlecić prace na sklepie internetowym lub stronie WWW warto zaczynać od pytania o cenę usługi, czy raczej od opisu problemu i zakresu zadań? W jaki sposób ustalić stawkę akordową, kiedy przystać na stawkę godzinową, a kiedy rozbić zlecenie na mniejsze etapy, aby ograniczyć ryzyko i po stronie klienta, i po stronie wykonawcy? Poniżej porządkuję logikę wycen i realizacji prac webmasterskich w warunkach współpracy zdalnej: od negocjacji zlecenia, przez sposób wyceny i podejście warstwowe, aż po kontrolę pracy i wniosek o relacji między ilością a jakością. Wyceny mają charakter indywidualny i wynikają ze stawki godzinowej, stopnia złożoności oraz warunków zlecenia, dlatego sensowny kontakt z webmasterem powinien opierać się na materiale wejściowym, a nie na próbie wyciągnięcia jednej liczby bez kontekstu.

    Spis treści

    Negocjacja zlecenia i ustalenie warunków współpracy

    Negocjacja zlecenia webmasterskiego zwykle zaczyna się od potrzeby: klient szuka pomocy w pracach na sklepie internetowym lub stronie WWW i chce skorzystać z jednorazowego lub elastycznie dopasowanego wsparcia. W takiej sytuacji sensownym początkiem nie jest samo pytanie „ile to kosztuje”, tylko przekazanie problemu i zakresu prac, ponieważ dopiero na podstawie materiału wejściowego wykonawca jest w stanie ocenić czas, złożoność, ryzyka i ewentualne koszty zewnętrzne. W praktyce klient powinien napisać email, przedstawić swój problem, zakres zadań do realizacji oraz materiały niezbędne do pracy, a następnie na tej podstawie webmaster dokonuje wyceny i przedstawia kosztorys. Zwyczajowo te prace, które da się ocenić pod względem czasu trwania, można wycenić akordowo albo przedstawić propozycję cenową „za efekt”, bo przy zadaniach prostych do uzgodnienia akord ogranicza niepewność po obu stronach i pozwala szybciej przejść do realizacji.

    Wielu klientów oczekuje stawki akordowej nawet w sytuacji, gdy zadanie jest wieloaspektowe, a w jego obrębie mogą pojawić się płatne rozwiązania, koszty po stronie osób trzecich albo problemy, których na starcie nie da się rzetelnie przewidzieć. W takiej sytuacji stawka „za efekt” może okazać się kłopotliwa, bo wykonawca, aby zabezpieczyć się przed ryzykiem, proponuje cenę adekwatnie wyższą, doliczając zmienne niewiadome. Konsekwencja bywa paradoksalna: klient może przepłacić wtedy, gdy obawy wykonawcy okażą się nietrafione, ale równie dobrze racja może leżeć po stronie webmastera, jeżeli w trakcie realizacji wyjdą dodatkowe prace, których klient nie uwzględnił w opisie, a które są konieczne, aby osiągnąć obiecany rezultat. Właśnie dlatego negocjacja nie powinna być licytacją o jedną liczbę, tylko ustaleniem zasad: co jest w zakresie, co jest poza zakresem, jakie są warunki rozliczeń, jakie materiały zapewnia klient i jakie ryzyka są realne.

    Jeżeli webmaster dokonuje wyceny wyższej, zakładającej nieprzewidziane wydatki i konieczność dodatkowych działań, a realizacja zlecenia rzeczywiście tego wymaga, wykonawca otrzymuje wynagrodzenie adekwatne do spodziewanego ciężaru pracy. Jeżeli jednak przewidywania nie spełnią się i zadanie zostanie zrealizowane bez przeszkód, to wynagrodzenie okaże się wyższe od „minimalnie potrzebnego”, co z perspektywy klienta może wyglądać jak nadpłata. W praktyce bywa, że wykonawca informuje o tym zamawiającego, ale równie często „nadpłata” przechodzi jako zaliczka na poczet kolejnych prac, bo współpraca webmasterska ma charakter ciągły: dziś jest jedna poprawka, jutro integracja, pojutrze przebudowa elementu strony, a w międzyczasie wychodzą kolejne potrzeby. Warto też pamiętać o drugiej stronie medalu: nieraz zdarza się, że webmaster niedoszacuje ciężaru prac i wykona zlecenie za określoną stawkę pomimo strat czasowych, usprawiedliwiając to zdobytym doświadczeniem, wiedzą i materiałem, który będzie procentował w kolejnych realizacjach.

    Sposób wyceny: intuicja, doświadczenie i warstwowość usługi

    Wycena prac webmasterskich opiera się na informacjach nadesłanych przez klienta i ma charakter w dużej mierze intuicyjny, ponieważ bazuje na doświadczeniu wykonawcy oraz ocenie bieżącego zakresu zadań. Na koszt usługi wpływa stawka godzinowa osoby przyjmującej zlecenie, czas potrzebny na realizację, stopień złożoności prac oraz sama problematyka, rozumiana jako obszar technologiczny i ryzyka wdrożeniowe. Inaczej podchodzi się do małego, ale skomplikowanego zlecenia, które wymaga uruchomienia różnych procesów i dotyka wielu zależności systemu, a inaczej do dużego, ale monotonnego zlecenia, pozwalającego działać mechanicznie. To rozróżnienie jest kluczowe, bo klient często mierzy „wielkość” zlecenia objętością lub liczbą elementów, podczas gdy wykonawca mierzy ją liczbą niepewności, punktów integracji i miejsc, w których system może zareagować nieprzewidywalnie.

    Wycena bywa też łatwiejsza do zrozumienia, gdy potraktuje się ją jak cebulę, czyli usługę warstwową. Jeśli zakres prac jest wieloaspektowy, to zarówno zleceniodawca, jak i zleceniobiorca powinni rozważyć podzielenie usługi na mniejsze „kawałki”, bo większość profesjonalnych realizacji i tak jest dzielona na etapy: analizę, przygotowanie środowiska, wdrożenie, testy, poprawki i stabilizację. Dobrym przykładem jest usługa wystawiania aukcji w serwisach takich jak Allegro czy eBay, a czasem również w bardziej egzotycznych kanałach sprzedaży, gdzie klient może poprosić o kilka prac naraz, ale da się je rozbić na mniejsze zadania albo przynajmniej przedstawić kosztorys z wyodrębnionymi pozycjami. Takie podejście ma sens nie tylko z punktu widzenia usługodawcy, który i tak musi rozpisać czynności, aby rzetelnie ocenić czas, lecz także z punktu widzenia klienta, który otrzymuje uzasadnioną wycenę i może świadomie zdecydować, które elementy są konieczne, a które można odłożyć, uprościć albo wyeliminować.

    W praktyce „cebulowa” logika wyceny oznacza, że zamiast jednej kwoty „za wszystko” pojawia się opis, co wchodzi w zakres i jak składa się na całość kosztorysu, a także które prace są stałe, a które zależą od tego, co wyjdzie po drodze. Poniżej porządkuję najczęstsze czynniki wpływające na koszt oraz przykład rozpisania zlecenia w sposób, który pozwala klientowi zrozumieć, za co płaci i gdzie powstaje ryzyko.

    • Czynniki kosztotwórcze w wycenie
      • stawka godzinowa wykonawcy oraz dostępność czasowa,
      • czas realizacji wynikający z zakresu zadań,
      • złożoność techniczna i liczba zależności w systemie,
      • ryzyko niewiadomych oraz konieczność testów i poprawek,
      • koszty zewnętrzne: płatne narzędzia, integracje, wsparcie osób trzecich.
    • Rozpisanie warstwowe („cebula”)
      • część bazowa: prace pewne, mierzalne i łatwe do oszacowania,
      • część zmienna: działania zależne od diagnostyki i problemów po drodze,
      • część opcjonalna: elementy, które poprawiają efekt, ale nie są krytyczne.

    Realizacja usługi: „stopa w drzwiach” i praca modułowa

    Realizacja usługi webmasterskiej to moment, w którym teoria wyceny spotyka się z praktyką zlecenia, a różnice w zaufaniu i tolerancji kosztów potrafią zablokować współpracę. W sytuacjach niepewnych przydaje się zasada znana z psychologii społecznej, często opisywana jako „stopa w drzwiach”: zamiast próbować od razu domknąć duży kontrakt, można zaproponować klientowi mikro usługę, czyli niewielką część większego procesu. Nie każde zlecenie wymaga takiej metody, bo wiele prac, takich jak dodawanie produktów czy wystawianie aukcji, jest na tyle prosta do uzgodnienia, że można od razu przyjąć stawkę akordową lub cenę za wprowadzenie danych dla określonej liczby elementów. Są jednak zlecenia konfiguracyjne czy programistyczne, których poziom skomplikowania i cena są wysokie, a klient nie chce od razu wiązać się z nieznajomą osobą i ponosić większych kosztów bez „dowodu” jakości wykonania.

    W takich przypadkach praca modułowa rozwiązuje problem zaufania i ryzyka: większość usług w obszarze budowy sklepów internetowych i rozwoju stron WWW ma strukturę modułową, więc można wykonać mniejszą część procesu bez szkody dla pozostałych elementów systemu. Przykładowo da się zrealizować kilkugodzinne zlecenie, takie jak prawidłowa instalacja sklepu, integracja konta aukcyjnego z magazynem, automatyzacja procesu sprzedażowego albo konkretna poprawka w istniejącym wdrożeniu, i na tym poprzestać. Klient widzi efekt, ma poczucie sprawczości i zaczyna rozumieć, na czym polega praca webmasterska, a wykonawca zyskuje materiał do właściwej, bardziej precyzyjnej wyceny kolejnych etapów. W praktyce współpracy zdalnej bywa to jedyny realny sposób przekonania do siebie osoby z drugiego końca Polski i bardzo dobre narzędzie do elastycznej współpracy między firmami.

    „Stopa w drzwiach” nie jest sztuczką sprzedażową, tylko sposobem uporządkowania realizacji w warunkach niepewności: mały etap obniża próg wejścia, a jednocześnie pozwala ujawnić niewidoczne na starcie problemy, które w dużym kontrakcie z ceną „za efekt” mogłyby wywołać konflikt. Z punktu widzenia klienta jest to metoda na kontrolę kosztów i test jakości wykonawcy; z punktu widzenia wykonawcy jest to metoda na bezpieczne wejście w projekt i sprawdzenie, jak wygląda komunikacja, dostęp do materiałów, jakość danych i decyzyjność po stronie zamawiającego. Po kilku mniejszych zleceniach klient często zaczyna je łączyć i zlecać większe prace, bo rośnie zaufanie i świadomość kosztów pracy oraz możliwości zawodowych webmastera.

    1. Przykładowa ścieżka od mikro zlecenia do większej realizacji
    2. opis problemu i materiałów wejściowych wysłany przez klienta,
    3. mikro usługa o jasno określonym zakresie i cenie,
    4. efekt, testy i krótkie podsumowanie wniosków,
    5. rozpisanie kolejnych warstw zlecenia i dopiero wtedy właściwa wycena całości.

    Kontrola pracy: ilość czy jakość i kiedy inwestycja ma sens

    Kontrola pracy webmasterskiej i marketingowej często rozbija się o napięcie między ilością a jakością. Jestem zwolennikiem „pracy jakościowej”, czyli inwestowania w poprawę jakości, bo jest większa szansa, że inwestycja zwróci się w perspektywie długoterminowej, a rozwój wiedzy i umiejętności jest realnym kapitałem. Jednocześnie uważam, że człowiek powinien uczyć się „w biegu”, nabierać wiedzy wynikającej z doświadczenia i uczyć się na błędach, bo wiedza prawdziwa, mająca odzwierciedlenie w rzeczywistości, jest wypadkową praktyki, a nie samej teorii. Z tego wynika, że praca jakościowa bez bazy ilościowej bywa „sztuką dla sztuki”: poprawianiem elementów bez empirycznego uzasadnienia, bez zrozumienia, które zmienne realnie wpływają na wynik biznesowy.

    Nie powinno zachodzić działanie polegające na zaniedbywaniu pracy ilościowej kosztem jakościowej, ponieważ skoku jakościowego często dokonuje się poprzez skok ilościowy, czyli wykonanie dużej liczby działań i dopiero potem wyciągnięcie wniosków. Oczywiście istnieją obszary rynku, które można zdobyć jedną bardzo dobrze zoptymalizowaną ofertą, ale wiedza, że to właśnie ten obszar jest opłacalny, zwykle jest wypadkową analizy opartej na wcześniejszej pracy na wielu mniej opłacalnych segmentach. Takie obszary powstają często na styku trendów rynkowych i branżowych, szybko stają się kosztowne, a firmy mogą być w większym lub mniejszym stopniu kreatorami tych trendów, o ile rozumieją, jak działa rynek i gdzie realnie kumuluje się popyt. W tym sensie kontrola pracy to nie tylko sprawdzenie, czy „zrobiono”, ale czy praca była umieszczona w sensownej strategii i czy była wsparta analizą, która ma podstawę empiryczną.

    W praktyce e-marketingowej, w tym w reklamie ofert produktowych, liczy się praca ilościowa, bo to z niej wynika właściwa konkluzja jakościowa: które aukcje generują ruch, dlaczego tak jest, jakie czynniki za tym stoją i w które zmienne warto inwestować. Nie twierdzę, że nie warto osadzać dobrze zoptymalizowanych ofert w strukturach informatycznych, które przechwytują większe części trendów rynkowych, ale trzeba pamiętać, że wiążą się z tym koszty, z których można zejść poprzez właściwą pracę organiczną. O ile płatne formy promocji bywają niezbędne do przetrwania, o tyle w dłuższej perspektywie przewagę buduje to, czy firma potrafi stworzyć strukturę marketingową przechwytującą część trendów samodzielnie, bez ciągłego „dopłacania” do ruchu, a to jest możliwe wtedy, gdy jakość wynika z ilości i analizy, a nie z przypadkowego budowania „ładnych” elementów bez dowodu skuteczności.

    Podsumowanie praktyczne: jak dojść do porozumienia z webmasterem

    Jeżeli chcesz dojść do porozumienia z niezależnym webmasterem, zacznij od materiału wejściowego, a nie od wymuszania ceny bez kontekstu: opisz problem, zakres prac, środowisko i dostarcz niezbędne dane, bo wycena opiera się na informacji. Następnie zaakceptuj fakt, że część zleceń da się wycenić akordowo lub „za efekt”, ale przy pracach wieloaspektowych stawka akordowa musi uwzględniać niewiadome, co może prowadzić do zawyżenia ceny, a wtedy klient może przepłacić, jeżeli ryzyka się nie zmaterializują. Alternatywą jest rozpisanie zlecenia warstwowo, jak cebulę, i wycenienie poszczególnych czynności, aby klient rozumiał, co jest w zakresie i za co płaci, oraz aby mógł zdecydować, które elementy są konieczne, a które opcjonalne.

    W sytuacjach, w których brakuje zaufania lub klient nie chce od razu wchodzić w duże koszty, sensownym rozwiązaniem jest praca modułowa i metoda „stopy w drzwiach”: mikro zlecenie o jasno określonym zakresie pozwala zobaczyć efekt, zbudować zaufanie i dopiero potem rozmawiać o większych etapach. W praktyce pracy zdalnej takie podejście daje elastyczność, ogranicza ryzyko i pozwala uniknąć konfliktów wynikających z nieprecyzyjnych ustaleń, bo każda kolejna warstwa zlecenia jest budowana na faktach ujawnionych w poprzedniej.

    Na końcu warto pamiętać o zasadzie ilości i jakości: praca jakościowa powinna być ekonomicznie rozważana i oparta o analizę wynikającą z realnie wykonanych działań. Bez pracy ilościowej i empirycznej podstawy wnioski jakościowe bywają przypadkowe, a inwestycje ryzykowne. Dlatego w wielu obszarach e-commerce, w tym w wystawianiu aukcji i budowaniu struktur sprzedażowych, najpierw wykonuje się działania, potem analizuje, które generują ruch i zysk, i dopiero na tej podstawie optymalizuje. W tym sensie porozumienie z webmasterem to nie tylko zgoda na stawkę, ale wspólne uzgodnienie procesu: jak wyceniamy, jak realizujemy, jak kontrolujemy i jak podejmujemy decyzje na podstawie efektów.

     _____________________________________________________________________________________________________________________________________________

    Michał Chechelski jest webmasterem z ponad 10 letnim stażem. Z wykształcenia specjalista ds. zarządzania i marketingu. Z doświadczenia zawodowego webmaster i copywriter. Programista HTML – CSS, PHP – Java Script. Właściciel firmy web3promagraco. Realizuje usługi z zakresu dywersyfikacji kanałów dystrybucji internetowej – wystawia aukcje internetowe, dodaje produkty na sklepy, wykonuje konfiguracje, stawia strony WWW i sklepy internetowe oraz je optymalizuje i pozycjonuje. Pracuje samodzielnie lub w zespole projektowym.